Dzieć nasz kochany zaliczył magiczną granicę 18 miesiąca- wypadło mu jak w mordkę strzelił równe pół roczku. Oczywiście, kiedy tylko pogoda dopisuje zabieramy z sobą małe włochate bydlątko i w trójkę dziarsko spacerujemy w stronę pobliskiego lasu. No i się zaczyna. Omijając plac zabaw (szczeniak bardzo co prawda towarzyski, nie wiadomo jednak, czy ludzie szczepieni- po co ryzykować) i zagłębiając się w las nie sposób uniknąć paru spotkań z wszystko-wiedzącymi-innymi-mamami. Temat numer jeden: taki duży jest, a mówić już coś zaczął? Taaaa, ze trzy traktaty wygłosił, do tego wierszem, ściśle senarem jambicznym. Nie poganiam go, nie ciągnę na siłę bo, po pierwsze-jest jeszcze malutki i ma w zupełności czas, żeby zacząć mówić (jak po 3 latach nie zacznie, to będzie powód do zmartwień), a po drugie- znając charakter Okrucha szybko przyjdzie mi pożałować jego zdolności- język będzie niewyparzony po tatusiu. Okruch oczywiście gaduli na potęgę w swoim języku, a że większość czasu spędzamy razem to nauczyłam się odgadywać znaczenie większej ilości "Auuchu-a" lub "Yyy-uu-yk". Chociaż ostatnio wprawił nas w nieziemskie zdumienie. Naszła nas ochota na coś słodkiego, upiekłam więc tort (oficjalnie miał być z okazji dnia mamy). Dzieć stoi przed lodówką i wyciąga rączki:- yych, yyyyych!
-chcesz tortu Kochanie?- pytam się otwierając lodówkę
-chccccceee- wyrywa się Okruszkowi, który jest tak samo zdziwiony jak my. No ale nic! trzeba kuć żelazo póki gorące, wiec zagaduję ponownie:
-Tak? Masz ochotę na tort?
-taaa-Ak- odpowiada i uparcie kiwa głową jak mały plastikowy piesek w fiaciuku 126p.
-Ukroić Ci kawałek?- pytam po raz kolejny ciesząc się w duchu, że w końcu będziemy mogli porozmawiać na tyle tematów. Okruch westchnął zrezygnowany, pokręcił przecząco głową i poczłapał do pokoju.
-i widzisz? uznał nas za zbyt głupich, by się z nami komunikować. No ile razy można Ci coś powtarzać- skwitował Kruszyn odcinając sobie wielgachny kawał tortu i podążając na pierworodnym. Może coś w tym było, bo do dzisiaj nic poza"uu-aah" nie usłyszałam.