Ostatnio Okruch wkręcił się z grę w kręgle. Z racji tego, że prawdziwej kuli nie dałby rady unieść życiowe rekordy pobija na razie na Xboxie. Postanowiłam jednak rozruszać tę grę i przenieść ją w trzeci wymiar. Na końcu pokoju ustawiliśmy puste butelki po wodzie gazowanej, do ręki dostał miękką gumową piłkę i zaczęła się rozrywka. Po którejś próbie z kolei udało mu się je przewrócić, pozwolił mi więc spróbować. W trosce o poczucie mojej godności nie napiszę, po której próbie udało mi się zbić wszystkie butelki i zamierzałam podać piłkę Kruszynowi. W tym momencie Okruch wyskoczył jak poparzony i krzyknął:
-Nie Mamo! Nie dawaj Tacie!
-Dlaczego?-zdziwilam się
-Bo włączyłem rozgrywkę na dwóch graczy!
Rośnie nam mały Nerd :P