Ostatnio poznajemy z Kruszynem masę nowych ludzi. Co ciekawe, on zawsze trafi na takich, którzy ni stąd ni zowąd wyciągają szablę i wymieniają z nim doświadczenia bitewne. Trafia widać swój na swego.... Pewnego razu, nie tak znowu dawno temu poznaliśmy na urodzinach mojej przyjaciółki pokaźną rzeszę nowych kobiet. Po powrocie z imprezy ( a muszę tu się wam zwierzyć, że Kruszyn odwoził owe laseczki do miejsca zamieszkania- co mu się chwali, bo było późno w nocy) oczywiście, jak to baba musiałam sobie obgadać nowych znajomych. ( i przy okazji usłyszeć zdanie Mojego Kochania)
-Kruszku... A ta, no wiesz, taka, która siedziała koło takiej jednej, co przyszła z taką tą...to ładna była według ciebie, czy nie?- pytam jasno i klarownie i czekam na odpowiedź robiąc przy tym miny jak kot ze Shreka.
-A nie wiem, w sumie nie zauważyłem...- odpowiada Kruszek sennie nie zwracając przy tym uwagi na moją jawną prowokacje.
-No, ale zgrabna była na pewno...- ciągnę dalej, czekając na słabsze ogniwo w jego łańcuchu obrony
-No, może i zgrabna.. ale miała mały biust.
- Mały biust!?- bulwersuje się- jak to mały biust!
Podchody podchodami, no ale laska miała czym oddychać! O Co mu chodzi z tym biustem? Wystawia mnie na próbę czy jak? Może myśli o tej takiej innej, a nie tej takiej tej...hm...o co może mu chodzić?
Podchody podchodami, no ale laska miała czym oddychać! O Co mu chodzi z tym biustem? Wystawia mnie na próbę czy jak? Może myśli o tej takiej innej, a nie tej takiej tej...hm...o co może mu chodzić?
-O co Ci chodzi kochanie? Miała normalny, ładny biust!
-No, ale dla mnie za mały- mówi Kruszyn ospale, po czym dodaje- dla mnie jak ktoś ma mniejszy biust od ciebie, to ma mały. Jesteś moim wyznacznikiem biustowatości.
Phi, też sobie wymyślił... Bidny on będzie, jak sobie umyśli zmianę kobiety ;p w końcu powyżej sto i "naście" w biuście znaleźć nie łatwo.
Żegna Was Wyznacznik Biustowatości ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz