Heh, no i pierwszy dzień kobiet w roli ŻONY już za mną. I niech do błędu przyzna się ten, który wątpił w romantyzm po ślubie! Jak zwykle, tuż po obudzeniu przywitała mnei długa czerwona róża - jak mawia Kruszyn idealna na każdą okazje. No, ale wiadomo, że jeżeli coś jest do wszystkiego to w gruncie rzeczy traci swoją wyjątkowaść. W związku z tym otrzymalam od moich chlopaków drugi upominek. Kochani- pomyślicie - tak się troszczyć o kobietę! Heh,,,drugim prezentem była...patelnia. 0.o
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz