środa, 24 lutego 2016

Okruch siedzi zamknięty w toalecie już od dobrych paru minut, nie słychać żadnych wybuchów więc nic raczej nie kombinuje. Nagle rozlega się głośny krzyk:
-Mamooooooooooooo!
Zrywam się, pokonuje te zawrotną odległość salonu pełna najgorszych przeczuć. Dopadam drzwi i niespokojnym głosem pytam:
-Co kochanie?
-Dopinguj mnie!

 Bada bum tssss

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz