Okruch siedzi zamknięty w toalecie już od dobrych paru minut, nie słychać żadnych wybuchów więc nic raczej nie kombinuje. Nagle rozlega się głośny krzyk:
-Mamooooooooooooo!
Zrywam się, pokonuje te zawrotną odległość salonu pełna najgorszych przeczuć. Dopadam drzwi i niespokojnym głosem pytam:
-Co kochanie?
-Dopinguj mnie!
Bada bum tssss
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz