sobota, 18 czerwca 2011

                I nastał czas remontu. Pierwszym wyzwaniem okazało się dorobienie półek do wielgachnej szafy. Wyprawa po deski na półki zakończyła się prawie pełnym sukcesem- prawie pełnym, bo wycięli nam je o 2 cm za duże. Na szczęście w domu mamy masę pilników, brzeszczotów i innego badziewia tego tupu. Okazało się jednak, ze szafa sama w sobie jest kosmicznie krzywa i deseczki ścinać trzeba pod określonym kątem. Tak wiec nie udało nam sie zrobić tego w jeden dzień. Dzisiaj Kruszyn wziął kawę i deskę i zamknął się w kibelku ( gdzie znajdował sie chwilowy warsztat).
-Kochanie...a nie sądzisz, że jakbyś wziął piłę to praca przyniosłaby lepszy efekt?- starłam się go delikatnie mobilizować do działania.
-Spokojnie- powiedział Kruszyn zaciągając się papierosem i dopijając kawę- nikt nie mówił, ze plan jest idealny. A tak poza tym to w ramach motywacji mogłabyś mi piwo przynieść.
-Onie, skończysz półeczkę- dostaniesz piwo. To tak jak z questami- oddasz questa- dostaniesz item- -
oj, ale wczoraj przecież zacząłem to robić i ie dostałem żadnej nagrody!- Zbulwersowało się lekko Moje Kochanie.
-Tak, ale to w dalszym ciągu jest ta sama półeczka.
-Bo to są questy daily- uśmiechnął się - jutro też ją będę robił.
Wolę mi myśleć ile potrwa malowanie w pokoju...

2 komentarze: