Po ostatnim piwie wdaliśmy się z Kruszyną w dyskusje na temat związków damsko-męskich. KUrszyn- jako rasowy samiec zaczął wymieniać z szowinistycznego punktu widzenia wszystkie znane ludzkości kobiece wady. I wymieniał i wymieniał i wymieniał bez końca.
-Godzinami przesiadujecie w łazience! Wasze zakupy trwają niesłychanie długo! Zawsze jak coś się wam powie, to potem to nadinperpretujecie!
-To dlaczego mężczyźni w ogóle wiążą się z kobietami?-zapytałam się podejrzliwie, czując, że tak naprawdę nie chcę znać tej odpowiedzi.
-Jak to dlaczego? - popatrzył na mnie z nieukrywaną wyższością - stały związek z kobietą gwarantuje, że jest seks.
Przezornie zamilkłam, zastanawiając się w duchu, co za teorię jeszcze wymyli mój kochany. Kruszyna jednak przestał chyba być pewny swojej teorii, bo zatrzymał si nagle, zrobił minkę szczeniaka, który właśnie narozrabiał i powiedział przesłodkim głosem:
-no, bo będzie..prawda?
Trudno było się nie roześmiać. Kiedy ja zaśmiewałam się do łez, Kruszyn wpisał na listy kobiecych wad jeszcze jedną: są nieczułe na potrzeby mężczyzn.
i jak to niby zinterpretować?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz